Deszczowo na torze Fuji

Słodko-gorzki debiut Gustawa Wiśniewskiego na torze Fuji. Kierowca VSR Racing na podium mimo kontrowersyjnej kary

Gustaw Wiśniewski, reprezentujący barwy zespołu VSR Racing, zakończył pierwszy wyścig weekendu wyścigowego na legendarnym japońskim torze Fuji na trzeciej pozycji (P3). Choć miejsce na podium w debiucie na tym obiekcie to ogromny sukces, końcowy wynik pozostawia lekki niedosyt z powodu kontrowersyjnej decyzji sędziów.

Weekend w Japonii przywitał zawodników ekstremalnymi, zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Tor Fuji znany jest z tego, że gdy góra Fudżi znika w chmurach, oznacza to natychmiastowe nadejście ulewnego deszczu. Dokładnie w takich okolicznościach przyszedł czas rywalizacji. Pomimo bardzo trudnych warunków na torze, Gustaw świetnie radził sobie za kierownicą, dołączając do grona faworytów do zwycięstwa.

Niestety, na ostateczny rezultat bezpośredni wpływ miała nałożona przez sędziów kara. Wiśniewski wraz z parterem z zespołu musieli zadowolić się najniższym stopniem podium.

– Niestety, otrzymaliśmy karę, z którą trudno mi się zgodzić, i w rezultacie ukończyliśmy pierwszy wyścig na P3. Czasami tak to już bywa – nikt nie mówił, że będzie łatwo – skomentował krótko po wyścigu Gustaw Wiśniewski.

Szansa na pełną rehabilitację i walkę o najwyższe cele przyjdzie bardzo szybko. Kolejny wyścig już wkrótce – tym razem na torze Inje w Korei.